Meble podczas remontu: jak je zabezpieczyć i co zrobić, gdy pył już się w nie wgryzł?
Przy planowaniu remontu meble zwykle schodzą na dalszy plan. Liczy się termin ekipy, wybór płytek i kolor ścian, a zabezpieczenie wyposażenia załatwia się w ostatniej chwili rolką folii kupionej po drodze. Rachunek za ten pośpiech przychodzi później, kiedy okazuje się, że kanapa zszarzała, a szuflady w zabudowie chrzęszczą przy otwieraniu.

Dlaczego sama folia na meblach to za mało?
Pył remontowy składa się z cząstek o wielkości kilku mikrometrów, więc przechodzi każdą szczeliną, jaką zostawimy przy zakrywaniu mebla. Folia narzucona luźno i podwinięta pod spód wygląda solidnie, ale przy każdym przeciągu podnosi się i zasysa powietrze z pomieszczenia razem z zawiesiną.
Osłona działa dopiero wtedy, gdy jest szczelnie zaklejona taśmą malarską na wszystkich krawędziach. Przy meblach tapicerowanych warto najpierw założyć bawełniane prześcieradło, a folię naciągnąć na nie. Sama folia na tkaninie potrafi bowiem zatrzymać wilgoć i zostawić zapach stęchlizny, zwłaszcza podczas prac mokrych.
Co wynieść, a co zabezpieczyć na miejscu?
Nie wszystko da się i nie wszystko warto pakować w folię. Podział wygląda mniej więcej tak:
- materace, poduszki, koce i zasłony najlepiej wynieść do innego pomieszczenia, bo tkaniny chłoną pył najszybciej
- ubrania z szaf pakuje się w worki próżniowe lub kartony, nawet jeśli remont ich nie obejmuje
- meble tapicerowane, których nie da się przenieść, zabezpiecza się prześcieradłem plus folią
- szafy wnękowe i zabudowa na wymiar wymagają oklejenia szczelin przy drzwiach przesuwnych i osłonięcia dolnych prowadnic
- fronty lakierowane i szkło warto dodatkowo osłonić kartonem, bo twarde drobiny łatwo je rysują
- meble drewniane odsuwa się od strefy prac, tak by nie stały pod ścianą, na której będzie szlifowana gładź
Osobnej uwagi wymagają prowadnice i mechanizmy. Drobiny gipsu wchodzące w rolki drzwi przesuwnych działają jak papier ścierny i po kilku miesiącach dają charakterystyczny zgrzyt, którego nie usunie już samo smarowanie.
Jaka kolejność prac oszczędza meble?
Najwięcej zyskuje się na planowaniu, a nie na sprzątaniu. Sprawdza się prosta sekwencja:
- prace najbardziej pyliste, czyli kucie, cięcie i szlifowanie gładzi, wykonuje się jako pierwsze
- na czas ich trwania w drzwiach wiesza się kurtynę pyłową, a okno w remontowanym pokoju uchyla się przy pracującym wentylatorze wyciągowym
- po pracach pylistych sprząta się pomieszczenie na mokro, jeszcze przed malowaniem
- meble wnosi się dopiero po wyschnięciu farby i dokładnym umyciu podłóg
- tekstylia wracają na końcu, bo osiadają na nich resztki krążącego pyłu
Co zrobić, gdy pył już wszedł w tkaninę?
Jeśli mebel został w remontowanym pokoju albo osłona przeciekła, samo odkurzanie tylko przesunie problem. Szczotka wciera drobiny głębiej w splot, a przecieranie na sucho rysuje włókna, bo pył budowlany zawiera twardą krzemionkę. Domowe polewanie tkaniny wodą jest jeszcze gorszym pomysłem, ponieważ gips związany wilgocią zostawia sztywne zacieki.
Rozsądniejsze jest wtedy profesjonalne pranie kanapy metodą ekstrakcyjną, przy której roztwór wtłaczany pod ciśnieniem rozpuszcza osad i jest natychmiast odsysany razem z nim. Taką usługę najlepiej zlecić firmie, która ma odpowiedni sprzęt i doświadczenie. Cały zabieg zajmuje zwykle od 30 do 60 minut, a tkanina schnie od 4 do 12 godzin. Przy jasnych obiciach różnica bywa widoczna od razu, bo pył remontowy równomiernie przygasza kolor i łatwo uznać go za naturalne zużycie mebla.

Jak czyścić meble drewniane i lakierowane po remoncie?
Podstawowa zasada brzmi: nigdy na sucho. Ściereczka przesuwana po zapylonym froncie ciągnie za sobą twarde drobiny i zostawia siatkę mikrorys, szczególnie dobrze widoczną na ciemnych i wysokopołyskowych powierzchniach. Mikrofibra powinna być wilgotna, a przy większych zabrudzeniach lepiej najpierw zebrać pył odkurzaczem z miękką ssawką.
Płukać warto często, bo brudna ściereczka roznosi ten sam pył po kolejnych meblach. Powierzchnie lakierowane czyści się bez środków zawierających amoniak i alkohol, a fronty w macie znoszą wyłącznie preparaty do nich przeznaczone.
Kiedy sprzątać, żeby nie robić tego dwa razy?
Najdrobniejsze cząstki opadają jeszcze przez dwa do trzech tygodni po zakończeniu prac, dlatego pierwsze sprzątanie zawsze jest tylko wstępne. Sensowna kolejność to porządki gruntowne od razu po ekipie, intensywne wietrzenie przez kolejne dni, a dopiero potem pranie tapicerki i dywanów.
Przy okazji warto sprawdzić kratki wentylacyjne i filtry, jeśli w domu pracuje rekuperacja. Zapchane pyłem budowlanym potrafią przez tygodnie oddawać go z powrotem do pomieszczeń, niwecząc efekt najstaranniejszego sprzątania.
- Komentarz
lub dodaj komentarz jako gość
Dodaj pierwszy komentarz.
Najnowsze wpisy:
-
Meble podczas remontu: jak je zabezpieczyć i co zrobić, gdy pył już się w nie wgryzł?
-
Jak poradzić sobie z dużymi i ciężkimi meblami przy przeprowadzce?
-
Tarcze diamentowe w praktyce: jak wybrać odpowiednie narzędzie?
-
Domowy remont z precyzją, czyli kiedy warto sięgnąć po tarcze diamentowe
-
Z czym łączyć drewniane meble w kuchni?
Najpopularniejsze wpisy:
-
Czym jest chudy beton?
-
Jakie korzyści płyną z posiadania pompy ciepła?
-
Na co zwrócić uwagę projektując szafę do sypialni?
-
Obudowa kominka z kamienia – co warto o niej wiedzieć?
-
W jaki sposób zasłonić siatkę ogrodzeniową?